Çàõîäíåïàëåñêàÿ ìîâà
/ Henryk Majecki /
Problem określenia i samookreśłenia
narodowego Poleszuków powstał dopiero w okresie międzywojennym.
Do tego czasu Poleszucy uważani byli za grupę etniczną. Zarówno
polscy, jak i rosyjscy językoznawcy stwierdzali, że na Polesiu istnieje
duża liczba gwar lokalnych i na podstawie ich szczegółowej
analizy dzielili je na ukraińskie, białoruskie lub przejściowe.
Natomiast nie prowadzono badań nad stanem świadomości narodowej
Poleszuków.
Problem określenia narodowego Poleszuków
wystąpił podczas powszechnych spisów ludności Rzeczypospolitej
Polskiej w 1921 i 1931 r. Porównanie wyników tych spisów
nie jest łatwe, ze względu na różnice w treści
pytań stawianych badaniem. Podczas spisu w 1921 r. pytano o narodowość
i wyznanie, a w 1931 r. — o język ojczysty i wyznanie. Nie były
to pytania o identycznej treści.
Tak podczas pierwszego spisu ludności, jak
i drugiego, zdecydowana większość mieszkańców Polesia
określiła się jako "tutejsi". Podczas spisu ludności
w 1931 r. na przeszło 1,132 tyś. mieszkańców Polesia
aż 707 tyś., tj. 64%, określiło swój język
ojczysty jako "tutejszy". Natomiast 54 tyś. określiło
swój język ojczysty jako ukraiński (4,8%), zaś 75,4
tyś. (6,6%) jako białoruski.
Deklarowanie przez część ludności
Polesia języka ukraińskiego lub białoruskigo jako ojczystego
bez wątpienia było przejawem świadomości narodowej deklarujących.
W przypadku deklarujących język ukraiński
dotyczyć mogło emigrantów politycznych, tzw. petlurowców,
lub też osób, których świadomość narodowa
ukształtowała się pod wpływem oddziaływania ukraińskich
organizacji politycznych, społecznych i kulturalno-oświatowych z
Chełmszczyzny oraz Wschodniej Galicji.
Jeśli chodzi o deklarujących język
białoruski, to na ich postawę mogła wpłynąć
przede wszystkim działalność Komunistycznej Partii Zachodniej
Białorusi i organizacji z nią związanych (Hromada, TSzB), bowiem
wpływy pozostałych ugrupowań białoruskich były tu
znikome.
Natomiast język, którym posługiwali
się na co dzień zarówno ci, którzy deklarowali się
jako Ukraińcy lub Białorusini, jak i "tutejsi", nie różnił
się zbytnio. Języki literackie ukraiński i białoruski
nie były tu upowszechniane, a cała ludność prawosławna
Polesia posługiwała się na co dzień lokalnymi gwarami.
Nie było więc żadnej granicy językowej na Polesiu. Z wyjątkiem
Żydów i Polaków, będących tutaj w znacznej mniejszości,
pozostała ludność Polesia była stosunkowo jednolita pod
względem języka oraz kultury materialnej i duchowej. Wobec zróżnicowania
gwar lokalnych rolę łącznika spełniał język
rosyjski, w miarę upływu lat zastępowany przez język polski.
Przedmiotem dalszych moich rozważań
będzie termin "tutejszy". Nie jest to termin precyzyjny. Jeśli
ma on oznaczać autochtonów, to przecież autochtoniczna była
też osiadła tu od wieków część ludności
polskiej i żydowskiej. Termin ten nie jest też dostatecznym wyróżnikiem
w stosunku do mieszkańców innych części kraju, którzy
też przecież byli tutejszymi na swoim terenie. Chodzi tu przecież
o tutejszych Polesia. Termin ten z powodzeniem można by zastąpić
terminem "Poleszucy".
W okresie międzywojennym, jak i po wojnie,
szeroko był jednak używany termin "tutejszy". Sądzę,
że nastąpiło to przede wszystkim z przyczyn politycznych.
Było to wygodne dla władz politycznych
i administracyjnych ówczesnej Polski. W ich interpretacji "tutejsi"
to ludzie o niesprecyzowanej świadomości narodowej, a więc
podatni na wpływy asymilacyjne. Natomiast działacze polityczni ukraińscy
i białoruscy traktowali Poleszuków jako przynależnych do
swoich narodów i walczyli o ustanowienie tu swoich wpływów.
Ujawniło się to podczas wyborów do sejmu w 1922, 1928 i 1930
roku.
Podczas rządów radzieckich na tym
terenie w latach 1939—1941 Polesie w ogromnej swej części włączone
zostało do obszaru Białorusi, a jego mieszkańcy uznani w większości
za Białorusinów.
Odwrotna sytuacja powstała w latach okupacji
niemieckiej 1941—1944. Obszar ten został włączony do Reichskomisariatu
Ukrainen. Ukraińskie organizacje nacjonalistyczne traktowały Polesie
jako część składową przyszłego państwa
ukraińskiego. Policja oraz urzędy obsadzane były przez świadomych
narodowo Ukraińców, pochodzących przeważnie z innych
terenów. Zaczęły się tworzyć szkoły z językiem
wykładowym ukraińskim. Prowadzony był również kolportaż
prasy ukraińskiej.
W latach 1944—1990 Polesie było traktowane
jako część składowa Białorusi, a dawni tzw. tutejsi
jako Białorusini.
Obecnie w granicach niepodległego państwa
białoruskiego nadal istnieje problem Polesia. Podczas spisu ludności
ogromna większość mieszkańców Polesia określiła
się jako Białorusini. Jednakże część mieszkańców
określiła swoją narodowość jako ukraińską.
Działa Związek Ukraińców Ziemi Brzeskiej ("Berestejszczyny"),
wychodzą wydawnictwa w języku ukraińskim. Równolegle
po raz pierwszy w historii Polesia zaczął się kształtować
ruch społeczny Poleszuków. Reprezentowany jest on przez Społeczno-Kulturalne
Zgromadzenie ("Zhurtowannie") "Polesie". Została
podjęta próba stworzenia odrębnego języka literackiego,
nazywanego jaćwieskim lub zachodniopoleskim. Zaczęła wychodzić
gazeta w tym języku — "Zbudinnie" ("Przebudzenie"),
pod redakcją L. Truszki.
Zjawiska te zachodzą w warunkach bardzo słabego upowszechnienia języka białoruskiego w życiu codziennym mieszkańców Polesia. Język białoruski ciągle występuje tu jako "odświętny"; na co dzień w użyciu jest nadal język rosyjski oraz gwary poleskie. Równocześnie należy podkreślić, że ruch społeczny Poleszuków nie stał się, jak dotąd, ruchem masowym, nie wysunął też żadnych konkretnych haseł politycznych. Trudno też przewidzieć, jakie będą jego drogi rozwojowe i efekty działania.